A pomoc dla frankowiczów to miało być jakieś od 50 do 80 mld złotych ROCZNIE

Część ekonomistów i bankowców uważa, że problem frankowiczów jest marginalny. Ta pomoc dla frankowiczów miała być jakieś od 50 do 60 mld złotych ROCZNIE! Nikomu zatem z frankowiczów nie chodzi o to, by unikać płacenia, ale by być traktowanym na równi z kredytobiorcą złotówkowym albo przynajmniej według przybliżonych wartości. A pomoc dla frankowiczów https://rachelski.pl/kredyty-frankowe/ to miało być jakieś od 50 do 80 mld złotych ROCZNIE! Zanim jednak rząd zabierze się za pomoc Frankowiczom i polisolokatowiczom, musi zabezpieczyć się przed bankructwem banków. W nim przeciwnych wprowadzaniu przepisów wspierających frankowiczów było 54% respondentów. Dla frankowiczów skończyło się to dramatycznym wzrostem spłacanych. To nie jest aż tak duży bank, aby jego upadek odbił się. KNF w ogóle nie wywiązał się z drugiej części - obliczenia zysków banków z kredytów we franku. Wmawia się nam, że stabilność finansowa państwa jest równoznaczna z dobrostanem prywatnych banków komercyjnych. - Bo mniejsze zyski banków oznaczają mniejszą nową akcję kredytową i mniej kapitału, który może być pożyczony dla przedsiębiorstw. W części banków może być to potrzebne - twierdzi Bujak. Misja: Celem działania naszego serwisu jest pomoc osobom zadłużonym w firmach windykacyjnych. Ekonomista podkreśla jednak, że na upadek wołomińskiego banku odczują wszyscy, czyli klienci pozostałych banków odprowadzających składki. Frankowiczów było zawieszanych właśnie w oczekiwaniu na werdykt TSUE. Wspomniane straty będą widoczne w wynikach finansowych banków za ostatni kwartał tego roku. Obraz frankowiczów tworzony w kampanii medialnej nie jest pozytywny: bogaci ludzie, którzy wzięli tanio kredyty, a teraz nie chcą ich spłacać. Dla frankowiczów to z pewnością niewielkie pocieszenie. Ok 110 mld złotych, to roczne koszty banków nie mogą osiągnąć 70% wartości tej kwoty! Wysokość składki na BFG zależy od skali działalności banków (od aktywów każdego z nich, ważonych ryzykiem). Od tego czasu los tak zwanych frankowiczów się nie zmienił. Skoro według banków nasze kredyty są dobrze spłacane, że są dużo korzystniejsze niż te złotówkowe, to dlaczego ustawodawca i banki nie chcą się zgodzić, aby nasze potraktować tak samo jak złotówkowe? Wsparcie obejmowało nieoprocentowaną pomoc zwrotną wypłacaną do 18 miesięcy w wysokości do 1,5. Czy wicepremier stworzy konkurencję dla istniejących banków w Polsce, czy rozwinie sieć polskich banków, czy zadba o repolonizację tego sektora? KNF przeprowadził 104 inspekcje ich wdrożenia i w każdym z badanych banków stwierdził nieprawidłowości. Problem frankowiczów od kilku już lat rozpala i dzieli opinię publiczną w Polsce. Teraz kredytobiorcy proszą Prezydenta o pomoc. Wskazują oni, że sam brak takiego rodzaju produktów w ofercie rynkowej banków nie stanowi przeszkody do uznania oceny prawnej za nieuzasadnioną. Parę dużych banków ma wciąż problemy z rentownością, z których nie wiadomo co wyniknie. Nadzór może jedynie uwzględniać sposób realizacji rekomendacji przy ocenie banków w ramach oceny następczej. Wszyscy prawnicy broniący frankowiczów zwracają uwagę na jeden zasadniczy błąd opracowania. Prawnicy broniący frankowiczów nie mają wątpliwości, że to banki muszą ponieść ryzyko stosowania niedozwolonych klauzul, choć nie zgadzają się ze wszystkimi przedstawionymi tezami. Jeśli chodzi o pomoc frankowiczom, to zebrać się w sobie powinny przede wszystkim banki, a nie państwo. Wyroki sądów stwierdzające upadek takich postanowień powinny więc nieść z sobą negatywne ekonomicznie konsekwencje dla banków.